Hej :)
Witam cieplutko w ten słoneczny,
ale bardzo chłodny dzień.
Niestety kawkę pijemy dziś w domu
:( Kupiłam wczoraj dwie Gloksynie,
to bardzo popularne kwiaty,
trzeba przyznać ze kwitną pięknie i cieszą.
Gloksynia pochodzi z Brazylii, w naszych warunkach uprawiamy ją jako kwiat domowy. Charakterystyczne dla niej duże, kielichowate kwiaty i pokryte delikatnymi włoskami liście są ozdobą wielu naszych okien. Gloksynia lubi stanowisko jasne lub półcień, unikamy pełnego słońca . Odpowiednia temperatura ( 18-24 *C ) i dość duża wilgotność powietrza. W okresie kwitnienia podlewamy obficie, miękką, letnią wodą. Nawozimy raz w tygodniu tylko w czasie wegetacji. Po okresie kwitnienia wprowadzamy ją stopniowo w stan spoczynku, ograniczając podlewanie, do całkowitego zaprzestania. Nie możemy dopuścić do gwałtownego zwiędnięcia rośliny, co ujemnie wpłynie na kłącze.
Łatwo się rozmnażają, po
przekwitnięciu, odrywam najładniejsze listki, (z łodyżką)
wkładam do niewysokiego słoiczka
z woda, po kilku tygodniach listek się
ukorzenia, wytwarzając
jednocześnie malutką bulwę. Gdy korzonki są
już dostatecznie rozwinięte
wsadzam do doniczki z próchnicą, podlewam.
Teraz tylko czekamy na nowa roślinkę.
W żadnym wypadku nie wyrzucamy starej bulwy,
Przechodzi ona stan spoczynku i
zakwitnie nam na nowo. Po okresie spoczynku ok.4 mc. czyścimy kłącze ze starych korzeni i wsadzamy do nowej ziemi, w razie potrzeby zmieniamy doniczkę na większą.
. Zapraszam Cie jeszcze, wpadnij będzie mi milo :) Zofi
wyglądaja pięknie i są chyba trwalsze od fiołków....
OdpowiedzUsuńDziękuje za wizytę na moim blogu :)
OdpowiedzUsuńFiolki tak zwane ,,afrykańskie,,nie wytwarzają bulwy,
nowe roślinki tez otrzymamy przez ukorzenienie listków.
Czy są trwalsze.?Obydwa gatunki wymagają pielęgnacji
jeśli właściwie o nie zadbamy, obie rośliny będą nam kwitły
przez wiele lat :)Pozdrawiam życzę sukcesu